ROZDZIAŁ 1
Co
wiesz o Olenie Gaspowej? – powoli zaczynałam tracić cierpliwość.
- Spieprzaj! – odwarknął chłopak.
- Posłuchaj. Mnie się spieszy, tobie się spieszy. Ja chcę wrócić do domu, ty chcesz wrócić do kumpli. Im szybciej mi powiesz, tym szybciej to nastąpi. Więc jak będzie? – byłam na skraju kontroli nad sobą.
- Jo, daj spokój. Nic nam nie powie. To Mieszaniec – Jev wypluł ostatnie słowo.
- Myślisz, że nie wiem?! Czuć na kilometr. Z resztą, nie ważne. Musimy kończyć.
- Ale…
- Gray, to rozkaz – powiedziałam sucho.
- Tak jest!
- Uwolnijcie go i wypuście na obrzeżach miasta.
Nie bacząc na nic wyszłam z magazynu. Szybkim krokiem ruszyłam w stronę Escali. Dopiero kiedy wchodziłam do budynku zauważyłam, że moje ubranie jest przemoczone. „Przeklęty deszcz! Przeklęta Gaspowa!” – myślałam wściekła czekając na windę. Gdy drzwi się otworzyły szybko wstukałam kod do mojego mieszkania, po czym osunęłam się na podłogę. W tej chwili byłam pełna sprzeczności.
- Spieprzaj! – odwarknął chłopak.
- Posłuchaj. Mnie się spieszy, tobie się spieszy. Ja chcę wrócić do domu, ty chcesz wrócić do kumpli. Im szybciej mi powiesz, tym szybciej to nastąpi. Więc jak będzie? – byłam na skraju kontroli nad sobą.
- Jo, daj spokój. Nic nam nie powie. To Mieszaniec – Jev wypluł ostatnie słowo.
- Myślisz, że nie wiem?! Czuć na kilometr. Z resztą, nie ważne. Musimy kończyć.
- Ale…
- Gray, to rozkaz – powiedziałam sucho.
- Tak jest!
- Uwolnijcie go i wypuście na obrzeżach miasta.
Nie bacząc na nic wyszłam z magazynu. Szybkim krokiem ruszyłam w stronę Escali. Dopiero kiedy wchodziłam do budynku zauważyłam, że moje ubranie jest przemoczone. „Przeklęty deszcz! Przeklęta Gaspowa!” – myślałam wściekła czekając na windę. Gdy drzwi się otworzyły szybko wstukałam kod do mojego mieszkania, po czym osunęłam się na podłogę. W tej chwili byłam pełna sprzeczności.